Jak mucha wygląda każdy widzi...jednak, jeśli tylko bliżej się jej przyjrzeć...świat owadów zaczyna fascynować. Przekonałam się o tym robiąc zdjęcia makro, gdzie w zbliżeniu 1:1 można dokładnie je zaobserwować i poznać zupełnie inny świat. Zapraszam...






Nie lubię robactwa...a ostatnio miałam bliskie spotkanie z takim jakby kleszczem ze skrzydełkami, trudno było strzepac to z ubrania...
OdpowiedzUsuńbrrrrr... :) ale zdjęcia przecudne ;)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńObrzydlistwa:)), ale na zdjęciu mi się podobają:)))
OdpowiedzUsuńWow, te zdjęcia są genialne! Jakie cudowne kolory!!! Złapałabyś kiedyś biedronkę? tak bardzo je lubię...
OdpowiedzUsuńJeśli tylko zechce ze mną współpracować, to będzie i biedronka :)
Usuńniby odrażające a piękne...
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie wyszło Ci makro :)
Piękne i zarazem fascynujące. Dzięki :))
UsuńSama bardzo lubię zdjęcia makro...dawno nie fotografowałam owadów, no chyba że przez przypadek :))
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że to moja pierwsz sesja owadowa, wcześniej też fotografowałam je przypadkowo :)
UsuńZdjęcia rewelacyjne, choć obiekty mało przyjemne :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, trochę odrażające. Dziękuję :)
UsuńNie widziałam nigdy much w takim zbliżeniu:) Wyglądają interesująco.
OdpowiedzUsuńZapraszam na:http://the-dragons-world.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń