9 października 2014

Mam marchewkę i nie zawaham się jej użyć...

"Dzień marchewki" w przedszkolu szczęśliwie już za nami. Strój na tę okazje musiał więc być stosowny...








16 komentarzy:

  1. Przepiękna marcheweczka. ;)

    A Cali nie chce w ogóle jeść marchewek, bo mówi, że to jedzenie dla królika a nie dla dzieci... Ciekawe kiedy jej to przejdzie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, będziesz kawalerów od swojej Marcheweczki kijem odganiać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marchewka pierwsza klasa!!
    Po prostu przepięknie :) Jesiennie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow:-) boska Marchewka:-) cudo:-) organizuję się z odpowiedzią na wiadomość, nawet nie wiem, jak ten czas tak wycieka:-) pozdrawiam i ściskam tutaj, przesyłam moc dobrej energii:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też w przedszkolu był marchewkowy dzień ale wystarczyły pomarańczowe ubranka ....
    u waz k z klasą i na temat, super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczny sweterek, ale modelka pobija wszystko. A wiesz, ze pierwszy raz slysze o dniu marchewki?

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna i przebrana Marcheweczka i ta przyszyta :D

    OdpowiedzUsuń

Cały domowy babiniec ze Świata Sikuni serdecznie dziękuje, że podzieliłaś się z nami Swoimi przemyśleniami - zapraszamy ponownie :)