czyli trzech takich babeczek jak my, nie ma ani jednej!!! Ten blog powstał po to, by innym mamom (ale również i sobie) ułatwić "znoszenie" macierzyństwa
Bycie artystą to ciężki kawałek chleba...a to brak natchnienia, a to farba zbyt czerwona, a to mama zabrania. Jednak są tacy, którzy wytrwale walczą z tymi przeciwnościami...
Ja w domku ma dwoje "artystów", zabawy co nie miara, a sprzątania....jeszcze więcej. Ale co jest piękniejsze od tego widoku zadowolonych twarzyczek? :)
Haha cudowne ;) Chyba wszystkie dzieciaki uwielbiają się farbą bawić. ;)
OdpowiedzUsuńprawdziwego artysty nikt nie zrozumie :P
OdpowiedzUsuńJa w domku ma dwoje "artystów", zabawy co nie miara, a sprzątania....jeszcze więcej. Ale co jest piękniejsze od tego widoku zadowolonych twarzyczek? :)
OdpowiedzUsuń