1 września 2015

...i kto tu zrozumie artystę...

Bycie artystą to ciężki kawałek chleba...a to brak natchnienia, a to farba zbyt czerwona, a to mama zabrania. Jednak są tacy, którzy wytrwale  walczą z tymi przeciwnościami...







3 komentarze:

  1. Haha cudowne ;) Chyba wszystkie dzieciaki uwielbiają się farbą bawić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. prawdziwego artysty nikt nie zrozumie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w domku ma dwoje "artystów", zabawy co nie miara, a sprzątania....jeszcze więcej. Ale co jest piękniejsze od tego widoku zadowolonych twarzyczek? :)

    OdpowiedzUsuń

Cały domowy babiniec ze Świata Sikuni serdecznie dziękuje, że podzieliłaś się z nami Swoimi przemyśleniami - zapraszamy ponownie :)