Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego posta, kontynuując ideę WSPIERAJMY SIĘ...MAMY, którą zainicjowała aleLARMO, włączam się całą sobą do tego projektu i dzielę się z Wami Drogie Mamy, swoją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie fotografii.
Mam cichą nadzieję, że być może dzięki temu, co tutaj przeczytacie, któraś z Was, odnajdzie w sobie nową pasję, zupełnie inaczej spojrzy na fotografię... i podąży dalej własną drogą w przekonaniu, że warto. A zatem do sedna.
W dobie aparatów cyfrowych, nie szczędzimy spustu migawki i pstrykamy na potęgę. Ustawiamy tryb na AUTO i wydawałoby się nic prostszego, a mimo to zdjęcia wychodzą nieostre, sztuczne i w efekcie okazuje się, że spośród setki wykonanych zdjęć, ciężko wybrać chociaż jedno,
które byłoby warte oprawienia w ramkę. Postaram się więc, pomóc Wam to zmienić, przedstawiając 7 prostych rad, których zastosowanie odmieni jakość Waszych zdjęć w albumie.
Dodam jeszcze tylko, że przykładowe, zaprezentowane tutaj zdjęcia, zostały wykonane aparatem kompaktowym, czyli takim, jaki właśnie większość z nas posiada.
Dodam jeszcze tylko, że przykładowe, zaprezentowane tutaj zdjęcia, zostały wykonane aparatem kompaktowym, czyli takim, jaki właśnie większość z nas posiada.
1. Fotografując dzieci, ustaw aparat na ich wysokości
Zasada jest prosta: jeśli robisz zdjęcia niemowlakowi lężącemu na podłodze, połóż się i Ty, jeśli dwulatkowi - klęknij bądź kucnij, tak by jego oczy były na poziomie Twojego obiektywu i staraj się dodatkowo podejść do swojego dziecka z aparatem, tak by nie stosować zoomu. Unikniesz w ten sposób utraty światła w obiektywie i dzięki temu, jakość zdjęcia będzie lepsza.
Zdjęcie
wykonane z poziomu osoby stojącej. Za dużo w nim szczegółów, dziecko ma
nieproporcjonalnie dużą głowę w stosunku do reszty ciała, zdjęcie jest płaskie.
Nie jest to najlepszy kadr
Tutaj zdjęcia zostały wykonane z poziomu dziecka, dzięki temu osiągamy przestrzeń, zdjęcie nie jest "płaskie", a dziecko ma zachowane proporcje ciała
2. Nie używajmy w pomieszczeniach lampy błyskowej
..i
to nie tylko ze względu na to, by chronić oczy naszym dzieciom, ale by
uzyskać bardziej naturalne zdjęcie. Wiem, że w praktyce może okazać się to trudne, ponieważ
nasze dzieci są w ciągłym ruchu i przez to ich sylwetka, na zrobionych zdjęciach, będzie rozmazana i niestety, ten sam efekt uzyskamy, jeśli będą nam drżeć ręce.
Spróbujmy więc oprzeć aparat o jakieś stabilne podłoże i zadbajmy o lepsze, naturalne
oświetlenie pomieszczenia, odsłaniając np. firanki w oknach. Wykonajmy kilka, bądź nawet kilkanaście ujęć, aż do momentu uzyskania pożądanej ostrości... bo naprawdę warto. A oto różnica:
Zdjęcie wykonane z użyciem lampy błyskowej,
pierwszy plan jest "przepalony", a tło zupełnie ciemne
Zdjęcie wykonane w tych samych warunkach oświetleniowych, ale bez użycia lampy.
Zdjęcie jest naturalne, tło jest dobrze doświetlone
3. Nie róbmy całej serii ujęć z jednego punktu
Jeśli masz taką możliwość, obejdź fotografowany obiekt wokół, robiąc zdjęcia z różnych punktów, szukając różnych kadrów oraz sposobów jego pokazania. Najczęściej nasze ujęcia wyglądają w ten sposób, że ustawiamy nasze dzieci w centrum kadru i wciskamy spust. Znacznie ciekawszy efekt uzyskamy, jeśli uchwycimy ostrość na "bohatera" - wciskając spust do połowy, a następnie "przeniesiemy" kadr, tak by nasze dziecko znajdowało się bliżej krawędzi kadru i wówczas dopiero, wciskamy spust do końca. Wyrobienie nawyku wciskania spustu migawki najpierw do połowy, pozwoli również uniknąć nieostrych zdjęć, ponieważ w ten sposób, dajemy czas autofocusowi na ustawienie ostrości. Jeśli już na wyświetlaczu
zobaczymy, ustawioną przez aparat ostrość, wtedy dopiero dociskamy spust do końca.
Nasz obiekt nie jest w centrum, znajduje się bliżej krawędzi kadru,
przez co uzyskaliśmy głębię zdjęcia, tło jest rozmyte, a ostrość ustawiona na obiekt, wyróżnia go
4. Zapoznajmy się z zasadą trójpodziału i mocnych punktów na zdjęciu
Zasada nieumieszczania obiektu w centrum kadru, jest konsekwencją zasady trójpodziału kadru. Zanim bowiem wciśniemy spust migawki, zastanówmy się przez chwilę nad kadrem, czyli nad tym, co widzimy w obiektywie i czy wszystko jest na swoim miejscu. Ułatwi nam to zasada trójpodziału i znajomość mocnych punktów, które odnoszą się do komponowania obrazu. Na zdjęciu poniżej, naniesione zostały linie, które w miejscu przecięcia się, wyznaczają tzw. mocne punkty. Komponując nasz kadr, starajmy się umieścić fotografowany obiekt, właśnie w tych punktach. Nie chodzi jednak o to, by wypełnić wszystkie mocne
punty. Wystarczy bowiem, gdy w jednym z nich, umieścimy to, co w kadrze najważniejsze. Komponując w ten sposób kadr, mamy szansę
pokazać otoczenie jakie towarzyszy "obiektowi" i życie "
fotografowanego przedmiotu". Ponadto, umieszczony w ten sposób obiekt, będzie przyciągał wzrok.
Tu mocny punkt B, został wypełniony przez główkę dziecka. Dodatkowo komponując w ten sposób kadr, uzyskaliśmy linię prowadzącą wzrok wzdłuż ciała dziecka, zwracając uwagę na drugi plan, gdzie umiejscowione zostało drugie dziecko
5. Dbajmy o "ciasne kadry" Róbmy zdjęcia tak, aby wybrany obiekt, czyli nasze dziecko było najważniejsze, a reszta
stanowiła jedynie tło. Uda nam się to uzyskać, jeśli nasz obiekt wypełni większą część kadru. Podejdźmy więc do fotografowanego obiektu naprawdę blisko i do zrobienia zdjęcia użyjmy, programu
tematycznego - Makro. Jest to funkcja, która umożliwia robienie zdjęć z bardzo małej
odległości. Jeśli próbujemy uchwycić na zdjęciu wszystko na raz, mamy większą szansę niestety, na porażkę. Ważną wskazówką jest również, zwrócenie uwagi, w którą stronę spogląda nasze dziecko. Jeśli patrzy, np. w lewą stronę, to skadrujmy je po prawej. Ponieważ, oglądając zdjęcie, naturalną naszą
reakcją jest spoglądanie w miejsce, na które patrzy nasz "obiekt".
Tutaj dziecko patrzy w prawo, więc zostało skadrowane po lewej stronie. Ponadto,
jak widzimy, dziecko wypełnia większą część kadru, w ten sposób udało się uniknąć "przeładowania" szczegółami
6. Korzystajmy z programów tematycznych w aparacie
W
ustawieniach aparatu mamy wyrysowane symbole, które oznaczają programy
tematyczne. Jeśli zatem robimy zdjęcie portretowe,
nastawmy aparat właśnie na tą funkcję, jeśli natomiast robimy, np. zdjęcie z bardzo małej odległości, jak wspominałam wyżej, użyjmy wówczas funkcji Makro. Wybierając programy tematyczne do robienia zdjęć, aparat automatycznie
dobiera optymalne
parametry do konkretnych warunków i z nich korzysta.
7. Jaskrawe, żywe kolory ożywią zdjęcie
I znowu...zanim wciśniemy spust migawki, zastanówmy się przez chwilę nad kadrem, czyli nad tym, co widzimy w obiektywie. Starajmy się zwrócić uwagę na to, co stanowi tło naszego obiektu, co obok niego się znajduje i czy to wszystko, stanowi spójną całość. Próbujmy więc, komponować nasz kadr, zadbajmy o jaskrawe i żywe kolory, które ożywią nasze zdjęcie. Szczególnie kolor czerwony przyciąga wzrok. Komponując kadr, zatem dobrym pomysłem, może okazać się np. założenie naszemu dziecku czerwonej czapki albo podanie do zabawy, zabawki w kolorze czerwonym... i pstrykamy.
Mam nadzieję, że zgromadzone przeze mnie tutaj informacje, okażą się
dla Was przydatne i wciskając spust aparatu, pomyślicie choć o jednej z
nich.
Jeśli chcecie poczytać więcej o idei WSPIERAJMY
SIĘ...MAMY, odsyłam również na strony blogerek: Manufaktura Rozwoju, Bliżej Mamy oraz Rysunki Anny L i zapraszam Was Drogie Mamy do uczestniczenia w tej idei, własnym pomysłem i radą.
Życzę powodzenia i liczę na to,
że moje WSPARCIE,
okaże się pomocne!!!
Na koniec jeszcze, podzielę się z Wami mottem każdego fotografującego:
Przykładajmy uwagę do szczegółów
i szukajmy piękna w prostocie
P.S. Dziękuję mojemu mężowi, za pomoc techniczną w przygotowaniu tego posta.
.









Fantastyczne, niedługo wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńCieszę się i służę radą :)
OdpowiedzUsuńBardzo pomocne rady, choć ja uwielbiam robić zdjęcia przy manualnych ustawieniach.
OdpowiedzUsuńTylko z drugim punktem nie mogę się zgodzić w 100%;) Czasem umiejętne zastosowanie lampy błyskowej w domu może dać bardzo faje efekty. Spróbuj odbić błysk lampy od sufitu. Można to zrobić również z lampą wbudowaną w aparat (ja czasem stosuję). Przystaw srebrną łyżkę do lampy pod kątem około 45 stopni i spróbuj odbić błysk do góry. Światło zostanie rozproszone nie spłaszczając w ten sposób zdjęcia ;)
miało być "fajne efekty" ;)
UsuńRównież i ja często korzystam z manualnych ustawiań swojej lustrzanki, która niestety nie ma wbudowanej lampy błyskowej, więc korzystam z zewnętrznej z ruchomą głowicą i podobnie jak Ty, wykorzystuję światło odbite - a patent z łyżeczką świetny :)
UsuńJa niestety jeszcze nie mam zewnętrznej lampy więc muszę trochę kombinować ;)
UsuńWidząc Twoje zdjęcia na blogu - nieźle to kombinowanie Ci wychodzi :):) Twoje pomysły przypominają mi trochę fotografię analogową, kiedy to często wykorzystywano techniki własne typu: pończocha założona na obiektyw, by uzyskać efekt filtra zmiękczającego :) Twórcze podejście do tematu, zawsze daje ciekawe efekty :)
Usuńja zachęcam do kontynuowania porad, czuję się tak jakbyś dopiero nas wprowadzała:):) Makro nigdy nie stosowałam i na pewno spróbuję:) dziękuję i czekam na więcej:):) pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTrafna uwaga, na początek chciałam w prosty i zrozumiały sposób, dla użytkowników-amatorów, opisać podstawowe zasady fotografii, które możemy na codzień wykorzystać. Również pozdrawiam :)
UsuńZaskoczyłaś mnie...byłam przekonana, że robisz zdjęcia lustrzanką. Większość Twoich zdjęć wygląda bardzo profesjonalnie...a tu kompakt. Napisz proszę jaki jest obiektyw w Twoim aparacie. Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńNie,nie..oczywiście słusznie zauważyłaś, że korzystam z lustrzanki, jednak na potrzeby przygotowania teg posta, dodatkowo "doposażyłam" się w kompakt - właśnie w taki jaki większość fotografów-amatorów posiada. W ten sposób starałam się również pokazać, iż znając kilka podstawowych zasad fotografii, można wykonać dobre zdjęcia, bez konieczności inwestowania w drogi sprzęt. Również pozdrawiam :) :)
Usuńwspaniałe porady:)bardzo przydatne dla osoby chcącej wykonać dobre zdjęcie swojej pocieszce
OdpowiedzUsuńliczę na więcej postów o takiej tematyce na twoim blogu
pozdrawiam
Napisz dokładnie jakim tematem fotografii byłabyś zainteresowana i niezmiernie ciesze się, że to co tu przygotowałam może być pomocne :D
UsuńŚwietny post, wiele się można z niego nauczyć.
OdpowiedzUsuńMoje dziecko jest tak ruchliwe, że ja nie zdążę się nad kadrem zastanowić, a ona już jest w innym pomieszczeniu..... Ale wiem dobrze, że każde dziecko tak ma, więc trzeba po prostu ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... ;)
Pozdrawiam
www.ca-lineczka.blogspot.com
To fakt, dzieci nie są łatwym obiektem do fotografowania, również pozdrawiam :)
UsuńRobienie zdjęć dziecku też można przekształcić w dobra zabawę. Sądzę, iż punk o lampie błyskowej powinien być bardziej rozwinięty (a w zasadzie podzielony i dodany oddzielny) o kwestię oświetlenia, ponieważ ta jest bardzo często traktowana marginalnie. Jak to mawiają amatorzy martwią się o sprzęt, profesjonaliści o pieniądze za zdjęcia a najlepsi o światło :)
OdpowiedzUsuńMasz rację, właściwie to, o każdym z punktów możnaby napisać "powieść" . W fotografii oświetlenie jest bardzo ważnym elementem, jak nie najważniejszym. Poprzez oświetlenie i światło, ma się wpływ na charakter zdjęcia, mogą one również zdecydować o tym, czy zdjęcie będzie należało do udanych. Jednak temat tych rozważań może stanowić już osobny rozdział, pozdrawiam :)
Usuńadresik do wysyłki poproszę na maila :) superdzieciaczki@gmail.com
OdpowiedzUsuńalbo przez FB
https://www.facebook.com/superdzieciaczki