Są podobno kobiety, które obsesyjnie pragną mieć córeczkę. W internecie można przeczytać mnóstwo porad, w jaki sposób przyszła mama może wpływać na płeć swojego potomstwa. Szanse są zawsze oczywiście 50 na 50. Jednak sama muszę przyznać, że gdy poznałam płeć swojego pierwszego dziecka i kiedy okazało się, że będzie to dziewczynka, niesamowity uśmiech zawitał na mojej twarzy. Był on tym większy, gdy dwa lata później okazało się, że Sikunia będzie mieć siostrę. Choć niektórzy mogą przyznać, że Lusia mogłaby z powodzeniem uchodzić za chłopca...




Często płeć dziecka w tym wieku trudno odróżnić po buzi :) Ja chciałam chłopaka, Patryk nie ma rodzeństwa, ale był tak fajnym dzieckiem, że nie zmartwił by mnie drugi syn :))
OdpowiedzUsuńTo prawda, choć są takie dzieci, które dość wcześnie po samej urodzie dradzają swoją płeć
UsuńJeszcze nie słyszałam o sposobach na płeć, ale to pewnie dlatego, że nie szukałam ;)
OdpowiedzUsuńOczy Lusi na tych zdjęciach są niesamowite :))
Zupełnie są inne niż moje, ja mam piwne :)
UsuńTeż bardzo chciałam mieć dziewczynkę :) i mam :D
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja :)
UsuńŚlicznotka :)
OdpowiedzUsuńOstatnio będąc w sklepie z Zosią pewien facet mówił do swojego syna "widzisz jak siedzi grzecznie chłopczyk", gdzie Zosiula miała dodatki różowe, więc to świadczy o tym, że jest to dziewczynka, a on mi tu z chłopczykiem wyjeżdża :D
Faceci przecież nie rozróżniają kolorów :)
UsuńU mnie jest odwrotnie. Mojego Artura, który wydaje mi się być dość męski jak na niemowlę, wszyscy biorą za dziewczynkę:)
OdpowiedzUsuńEee, Laleczka jak się patrzy! ;)
OdpowiedzUsuńA ja powiem szczerze że chciałam chłopca pierwszego :D
OdpowiedzUsuńAle teraz nie żałuje że mam dziewczynkę Lenkę :)
Zapraszam do siebie www,mama-lenki.blogspot.com :D
Gdzie ona za chłopca - cudna królewna...
OdpowiedzUsuńTe metody są do dupy wsadzić, wiem co mówię - obsesyjnie chce córy albo chrześnicy :) mam dość kupowania samochodzików...
No tak trzech synów...to może zachcieć się córki :)
UsuńZachcieć eh marzenie moje....mam wprawdzie z Adopcji Serca ale tej nawet przytulić nie mogę :/
UsuńAle oczka!
OdpowiedzUsuńJa przyznam,że marzyłam o synku.Ale kompletnie nie miałam dla niego imienia.Nic mi się nie podobało.Natomiast imię Lena cały czas mi chodziło po głowie.No i jest z nami już prawie 6 lat ;)
Małe dzieci faktycznie mogą zmylić :) Ale pamiętam jak ja sama będąc w podstawówce byłam brana za chłopaka, eh to wtedy jest trauma!! :)
OdpowiedzUsuńMnie też się często pytają, czy mój synek to chłopiec czy dziewczynka... Po pierwsze dlatego, że ma bardzo delikatne rysy twarzy, a po drugie dlatego, że ja oczywiście nie wiedziałam, że w Polsce Nicola to imię żeńskie... tutaj jest to odpowiednikiem Mikołaja... i żeby nie musieć się tłumaczyć za każdym razem jak jesteśmy w Polsce wołam na niego Nicko...
OdpowiedzUsuńHi,hi...no to może być zmyła :(
UsuńMatkoooo jakie Ona ma oczka śliczne i te zębule :))))) ja synka mam ale córeczka.... fajnie by było :P
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za córeczkę ;)
Usuńślicznotka z niej,
OdpowiedzUsuńu nas także radość niesamowita że dziewczynka, sposobu na dziewczę nie mieliśmy, ale słyszałam o takowych, że nawet specjalnie dobrana dieta pomaga
pozdrawiam
Też słyszałam o dietach na dziewczynkę, jednak nie stosowałam :) również pozdrawiam
Usuń