Tym razem chciałam pokazać Wam zupełnie coś innego, coś nowego. Coś, czego chciałam od dawna spróbować, ale przez ograniczenia sprzętowe, nie byłam w stanie uzyskać porządanego efektu. Otóż od kiedy zaczęłam pasjonować się fotografią, zafascynowana byłam makrofotografią. Zdjęcia robione z bardzo małej odległości pokazują nam inny, wspaniały, czasem może nawet dziwny świat. Serię zdjęć makro rozpoczęłam od fotografii tego co w ogródku ostatnio wiedzę na co dzień, czyli rozkwitającej tawuły skąpanej w kroplach deszczu. Zatem zapraszam Was do obejrzenia tego fascynującego świata przez mój obiektyw...


Piękne!
OdpowiedzUsuńWow boskie :)
OdpowiedzUsuńSuper efekt!
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia...a jak mogę sobie zazyczyc to proszę o pajaczka na pajęczynie w twoim wykonaniu to będzie całkiem inny świat :)
OdpowiedzUsuńBędzie i pajączek, tylko muszę jakiegoś oswoić :)
UsuńWspaniałe!
OdpowiedzUsuńUwielbiam zdjęcia makro:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie zdjęcia, a jakim aparatem je robisz?
OdpowiedzUsuńCały czas zdjęcia pstrykam tą samą lustrzanką, doposażyłam się jeszcze dodatkowo w obiektyw canon 50 mm makro
UsuńCudownie wyszły :))
OdpowiedzUsuńNatura jest piękna!!! Cudne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńśliczne... wspaniała przyroda i ten efekt makro :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękne zdjecia, kolory, natura jednak potrafi być fascynująca ;)
OdpowiedzUsuńCudowne zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńZdjęcia makro są fajowe. Dopiero w tej skali dostrzegamy urodę niektórych rzeczy :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam też takie zdjęcia owadów - co prawda uroda jest to kwestia mocno dyskusyjna w tym przypadku :D
Owady też będą, tylko muszę nabrać wprawy. Dopiero zaczynam przygodę ze zdjęciami makro :)
UsuńWspaniałe zdjęcia:) Bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńCuda! Masz talent!
OdpowiedzUsuńDziękuję:) fajnie, że odwiedziłaś mój blog, zapraszam częściej :)
Usuń