17 kwietnia 2014

Wiosna zaklęta w kropli

Tym razem chciałam pokazać Wam zupełnie coś innego, coś nowego. Coś, czego chciałam od dawna spróbować, ale przez ograniczenia sprzętowe, nie byłam w stanie uzyskać porządanego efektu. Otóż od kiedy zaczęłam pasjonować się fotografią, zafascynowana byłam makrofotografią. Zdjęcia robione z bardzo małej odległości pokazują nam inny, wspaniały, czasem może nawet dziwny świat. Serię zdjęć makro rozpoczęłam od fotografii tego co w ogródku ostatnio wiedzę na co dzień, czyli rozkwitającej tawuły skąpanej w kroplach deszczu.  Zatem zapraszam Was do obejrzenia tego fascynującego świata przez mój obiektyw...




19 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia...a jak mogę sobie zazyczyc to proszę o pajaczka na pajęczynie w twoim wykonaniu to będzie całkiem inny świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie i pajączek, tylko muszę jakiegoś oswoić :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie zdjęcia, a jakim aparatem je robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas zdjęcia pstrykam tą samą lustrzanką, doposażyłam się jeszcze dodatkowo w obiektyw canon 50 mm makro

      Usuń
  3. Natura jest piękna!!! Cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne... wspaniała przyroda i ten efekt makro :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjecia, kolory, natura jednak potrafi być fascynująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia makro są fajowe. Dopiero w tej skali dostrzegamy urodę niektórych rzeczy :)
    Uwielbiam też takie zdjęcia owadów - co prawda uroda jest to kwestia mocno dyskusyjna w tym przypadku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owady też będą, tylko muszę nabrać wprawy. Dopiero zaczynam przygodę ze zdjęciami makro :)

      Usuń
  7. Wspaniałe zdjęcia:) Bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) fajnie, że odwiedziłaś mój blog, zapraszam częściej :)

      Usuń

Cały domowy babiniec ze Świata Sikuni serdecznie dziękuje, że podzieliłaś się z nami Swoimi przemyśleniami - zapraszamy ponownie :)