27 maja 2014

Z marchewką w tle

W ostatnim wpisie robale starały się zrobić furrorę. Dziś jednak wracam do moich stałych modelek, bo to One są głównym tematem bloga. Córki z dnia na dzień stają się starsze i pogłębia się też ich siostrzana relacja. Co raz częściej wspólnie spędzają czas, bawiąc się czy dokuczając swojej mamie. Zabawne jest to kiedy starsza córka stara się naśladować młodszą lub kiedy stara się ją pouczać: - "Lunia nie wolno!", - "Lunia ja się nazywam Wi-kto-ria", "Lunia - nie idź tam, tu się baw". Mają też swoje ulubione przekąski, którymi chętnie nawzajem się dzielą.  










24 komentarze:

  1. Urocze dzieciaczki, aż chce się wycałować...marchewka bardzo im służy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne! Jedna ładniejsza od drugiej! a zdrowa przekąska to i niech się dzielą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są cudowne :) Cudnie się na ich przytulaski patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, mnie trudno znaleźć do siebie podobieństwo :)

      Usuń
  5. Co ja bym dala żeby mój Franek tak chrupał marchewkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas mięso nie, ale za to owoce...no i marchewka zawsze musi być :)

      Usuń
  6. Słodkie te Twoje córeczki! A u nas marchewka też jest chrupana ze smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne siostrzyczki:) Aż nie mogę się napatrzeć!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są cudowne, jak miło się na nie patrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam obserwować ich siostrzaną miłość :)

      Usuń
  9. Jakie słodkie te twoje modelki :-) śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  10. te marchewki musiały im bardzo smakować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zwłaszcza widać to na trzecim zdjęciu, gdzie Lusi ślinka kapie po samej brodzie :)

      Usuń
  11. śliczne Twoje córcie;
    miło się na nie patrzy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Cały domowy babiniec ze Świata Sikuni serdecznie dziękuje, że podzieliłaś się z nami Swoimi przemyśleniami - zapraszamy ponownie :)