W ostatnim wpisie robale starały się zrobić furrorę. Dziś jednak wracam do moich stałych modelek, bo to One są głównym tematem bloga. Córki z dnia na dzień stają się starsze i pogłębia się też ich siostrzana relacja. Co raz częściej wspólnie spędzają czas, bawiąc się czy dokuczając swojej mamie. Zabawne jest to kiedy starsza córka stara się naśladować młodszą lub kiedy stara się ją pouczać: - "Lunia nie wolno!", - "Lunia ja się nazywam Wi-kto-ria", "Lunia - nie idź tam, tu się baw". Mają też swoje ulubione przekąski, którymi chętnie nawzajem się dzielą.









Urocze dzieciaczki, aż chce się wycałować...marchewka bardzo im służy :))
OdpowiedzUsuńMarchewka samo zdrowie :)
Usuńpiękne! Jedna ładniejsza od drugiej! a zdrowa przekąska to i niech się dzielą :)
OdpowiedzUsuńSą cudowne :) Cudnie się na ich przytulaski patrzy :)
OdpowiedzUsuńJakie słodkie :)
OdpowiedzUsuńCudowne siostrzyczki! :)
OdpowiedzUsuńAle są do siebie podobne :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, mnie trudno znaleźć do siebie podobieństwo :)
UsuńCo ja bym dala żeby mój Franek tak chrupał marchewkę...
OdpowiedzUsuńU nas mięso nie, ale za to owoce...no i marchewka zawsze musi być :)
UsuńŚliczne dziewczynki :)
OdpowiedzUsuńSłodkie te Twoje córeczki! A u nas marchewka też jest chrupana ze smakiem :)
OdpowiedzUsuńCudne siostrzyczki:) Aż nie mogę się napatrzeć!:)
OdpowiedzUsuńSą cudowne, jak miło się na nie patrzy ;)
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam obserwować ich siostrzaną miłość :)
UsuńAle słodkie dzieciaczki:)
OdpowiedzUsuńSłodkie, czasem jednak dają "popalić" :)
UsuńSesja z marchewkami jest urocza:)
OdpowiedzUsuńUrocze dzieciaczki. :)
OdpowiedzUsuńJakie słodkie te twoje modelki :-) śliczne zdjęcia
OdpowiedzUsuńte marchewki musiały im bardzo smakować :))
OdpowiedzUsuńO tak, zwłaszcza widać to na trzecim zdjęciu, gdzie Lusi ślinka kapie po samej brodzie :)
Usuńśliczne Twoje córcie;
OdpowiedzUsuńmiło się na nie patrzy :)
pozdrawiam
Dziękuję, również pozdrawiam :)
Usuń